Być może wystraszył wszystkich koszmarny mróz, albo sprawa nie jest tak poważna jak się wydawało, ale w demonstracji przeciwko wprowadzeniu mechanizmu cenzury stron internetowych wzięło udział ledwo 30 osób. W pewnych momentach miałem wrażenie, że jest więcej prasy niż demonstrantów.
Podobał mi się wywiad prezesa PP, Błażeja Kaczorowskiego z Polsat News. Mimo jak zwykle miażdżącego argumentu o ochronie przed pedofilami, przedstawiciel partii piratów mówił rzeczowo i wspominał, że
Samo wprowadzenie mechanizmu cenzurowania jest już rzeczą złą, gdyż jest sprzeczne z ideą walki z totalitaryzmem i faszyzmem. Będzie tylko służyło podbijaniu statystyk policyjnych na zasadzie zamknęliśmy w tym tygodniu 100 stron, ale nieważne, że nie dopadliśmy żadnego pedofila. Politycy nie rozumieją nowoczesnych technologii i się ich boją. Nie rozumieją też, że nie da się pewnych rzeczy zablokować i same przepisy mogą okazać się martwe.
Nie chcemy aby w rękach polityków, którzy ewidentnie dowiedzieli się, że Internet ma jednak wpływ na wyniki wyborów, było narzędzie pozwalające zamykać niewygodnym blogerom usta.
Mimo małej frekwencji samych Internautów, pewne słowa zostały powiedziane publiczne. Martwi mnie jednak społeczne olewactwo tego typu problemów kiedy to małymi krokami Państwo zakłada nam coraz ściślejszy kaganiec na szyję i dyktuje nam jak mamy żyć. A sami pedofile niech się smażą w piekle (o ile takie istnieje) gdyż dają "srebrną kulę" politykom w działaniach zmierzających do wprowadzenia cenzury rodem z Chin ludowych.
2 | dziobas
Gdyby rzeczywiście była jakaś cenzura to by ludzie manifestowali. a tu chodzi głównie o blokowanie pedofilii.
3 | groszek
Po co blokować strony pedofilskie skoro można zamknąć osoby za nie odpowiedzialne?
Może zamknijmy wszystkich ludzi do więzień, to wtedy NA PEWNO nie zobaczą pedofilii.
Może w każdym domu zamontujmy kamery, bo przecież dobry obywatel nie ma nic do ukrycia?
"Pedofilia" to takie wygodne słowo.
Wystarczy by powstał mechanizm blokowania, usankcjonowany przez prawo, gdzie osoba trzecia może decydować co ty czytasz - już sam ten fakt jest nadużyciem.
4 | johnnyshaloony
Z chęcią wybrałbym się na jedną demonstrację, ale o tym później. To co robicie to szlachetny cel, tylko nigdy go nie osiągniecie. Powód jest prosty. Politykom w dzisiejszych czasach wolno kłamać. Ba... nawet muszą, ponieważ każdy człowiek żyjący na tej ziemi potrzebuje bezpieczeństwa, do którego dąży. Szeroko rozumiana nauka o socjologi zbiera dziś swoje żniwo. Należy dodać iż jest to krwawe żniwo pod wszelaką postacią. Jedyna demonstracja, która byłaby pożądana - to przeciwko głupocie ludzkiej. Tylko i wyłącznie z niej wynikają same problemy. Każda osoba publiczna powinna być rozliczana nie z poczynać tylko z intencji (argumentów).
Cóż byłem widziałem nawet "pamiątkową" fotę mi strzelili ;)
Początkowo była faktycznie lipa, bo obiektywów i mikrofonów było więcej niż manifestantów, ale potem się to zmieniło. Zresztą opisuję to na blogu kto zechce to przeczyta.
Problemem jest brak aktywności społecznej a nie brak problemu cenzury, ludzie dziś siedzą w domach a za kilka lat będą żałować, zwłaszcza że to z ich kieszeni będzie szło na ta cenzurę.
6 | precz z WiP
znowu jakaś partyjka polityczna podpięła się pod protest, żeruje na aktualnych problemach i myśli że zbuduje na tym swoją pozycję...
7 | bula
To nie olewactwo, to niechęć do wszelkiego rodzaju "partii" które na bieżących wydarzeniach chcą sobie nabić punktów w rankingacg popularności.
Gdyby protest zorganizowano bez szyldów "partyjnych" pewnie znalazłoby się więcej aktywnych.
8 | franz
Przecież było wiadomo, że to tak skończy. Sorki, to nie jest odpowiednia pora roku na demonstracje na świeżym powietrzu, transport też może w każdej chwili siąść, były informacje o nadchodzących mrozach itd. A siła internautów też głównie wirtualna. Wystarczająca, by kogoś zniszczyć przez wirtualną przemoc, ale to za mało, by coś sensownego z tego wyszło. Ot, takie pospolite ruszenie jak w Rzeczpospolitej szlacheckiej. Mało też pozyskano sojuszników w postaci polityków, mediów i dziennikarzy.
@dziobas: Ty jeszcze w to wierzysz? :) Rządowa lista stron zakazanych stron - to będzie dopiero "rarytas" dla "co niektórych" w kraju i za granicą! To tylko "bacik" dla niepokornych internetowych przedsiębiorców i zemsta za aferę hazardową.
10 | Floc
@dziobas, od pedofilii się zacznie a co później będą blokować to już nie wiesz. A jak będą mieli wolną drogę to szybko coś już wymyśla...
12 | Sylwester
Tyle krzyczy się o Chinach i Białorusi, a Polska okazuje się być najlepszym przykładem cenzurowania zachowań obywateli. Niedługo będziecie mieli dostęp wyłącznie do stron, które będzie chciał Wam pokazać rząd.
Kochani rok 1984 nadchodzi!
13 | alucard
Sam bym chętnie się zjawił ale to pół polski do przejechania. Przypomina mi się taka scena z V jak Vendetta kiedy Rockwell opowiada o dojściu rządzących do władzy. Powolne wdrażanie przepisów dla naszego dobra aż pewnego dnia obudzimy się z szefem propagandy w odbiornikach TV. Jeśli cenzura w internecie wejdzie to pozostaje mi wyjechać z tego posranego kraju zanim mi zabiorą paszport i dowód.
Jak chcą tępić pedofilię niech zaczną od przeszukiwania parafii bo jak narazie najwięcej takich przypadków słyszałem wśród księży.
Druga sprawa, zamkną takiego pedofila, dają mi 5-8 lat więzienia, wychodzi po 3 latach i dalej robi swoje. Super.
14 | alucard
Dają MU 5-8 lat, dla sprostowania, bo mi jeszcze policja za wpis na blogu wpadnie na chate.
15 | torero
@precz z WiP & bula: więc zróbcie sami akcję apolityczną, zamiast mendowato czepiać się kogoś, kogo to obchodzi bardziej, niż drlex opisał to w notce. Typowe.
16 | radmen
Ech, trochę mnie to nie dziwi, że tak ta akcja wyglądała. Gdybym był w tym czasie w Wa-wie to chętnie bym się wybrał.
Ludziom łatwo się krzyczy pod kloszem wirtualnego świata. Kiedy mają z imienia i nazwiska coś powiedzieć to już zaczynają się wykruszać. Pójście osobiście na manifestację to już szczyt odwagi. Łatwiej pokrzyczeć na forach niż w realu.
18 | Riel
We Wrocławiu tez była duża demonstracja... :/
Pokazałabym fotki, ale niechybnie znalazłyby się na demotywatorach.
następnym razem może będzie happening, jeśli się wymyśli go z sensem (dobry scenariusz) powinien dać dobry oddźwięk a i ludzi więcej przyjdzie na widowisko niż na spacerek ;)
20 | Vilkolak
alucard
Rzeczywiście, te pół polski do przejechania, to nie bagatelka.
Prawdę mówiąc, to nieźle byłoby obudzić się pewnego dnia się z szefem propagandy w odbiorniku TV, zwłaszcza gdyby okazał się on laską.
A będąc dla niej miłym i uczynnym, zapewne nie musiałbym
wyjeżdżać z tego posranego kraju !
Zaś paszport i wczasy na Balearach, to by mi wręcz wciskali.
Twoje życzonko odnośnie tępienia pedofilów w parafiach już dawno jest spełniane przez levice laicką, bo to świetna metoda na kamuflowanie zboczeń wśród łżeelit: oligarchów, wojskowych, inteligentów i polityków. Pisząc nam, że narazie najwięcej takich przypadków słyszałem wśród księży świadczy, że nie nadstawiałeś uszu na ekscesy w/w łżeelit.
Ponadto wiedz, że wszelkie "patalogie”, we wszystkich warstwach i grupach społecznych występują z podobną częstotliwością, to zn. wedle krzywej Gaussa, zwanej rozkładem normalnym – stanowiącym naczelne pojęcie w statystyce.
Pozdrawiam
1 | torero
23 january 2010, 15:44:50
bq Martwi mnie jednak społeczne olewactwo tego typu problemów kiedy to małymi krokami Państwo zakłada nam coraz ściślejszy kaganiec na szyję i dyktuje nam jak mamy żyć.
Powoli, powoli. Póki co, nie całe Państwo, tylko głównie inicjatywa PO, partii chcącej uchodzić w oczach lumpeninteligencji za liberalną. Zwalanie wszystkiego na "abstrakcyjne" w tym kontekście Państwo nie prowadzi do niczego konkretnego poza wyborem anarchizmu.